22 marca 2011

Percy Jackson i bogowie olimpijscy #1: Złodziej pioruna - Rick Riordan


Nastolatek, który ma dysleksję? Możliwe. Chłopak z ADHD? Zdarza się. Osiołkowaty koleżka, któremu fajnie się dokucza? Takich jest wielu. Uczeń, którego rokrocznie wyrzucają z każdej kolejnej szkoły? Są i tacy. Każdy wie, jaka jest młodzież. Ten coś nabroi, tamten zniszczy, inny da w zęby młodszemu kumplowi. Jak się okazuje, młody chłopak może też  wysadzić szkołę, do której z trudem udało mu się dostać…

Bo Percy Jackson jest inny. Poznajemy go w chwili, kiedy wraz ze swoją klasą jedzie na wycieczkę do muzeum. Niby normalny (?) chłopak, nadpobudliwy dyslektyk, który ma problemy z nauką. Ale wszystko nagle się zmienia, kiedy nauczycielka matematyki próbuje go zabić, Percy dowiaduje się, kim tak naprawdę jest, a Zeusowi (tak, dobrze przeczytaliście - Zeusowi) ginie Piorun Piorunów…


„Byłem zwyczajnym dzieckiem: chodzącym do szkoły, grającym w koszykówkę i jeżdżącym na rowerze. Nic szczególnego. Dopóki przez przypadek nie wyparowałem nauczycielki matmy.” – Tak na początku powieści mówi o sobie Percy. Od czasu, kiedy matematyczka zamieniła się w Łaskawą i rzuciła się na chłopaka, nic już nie jest takie jak dawniej. Jego najlepszy kumpel - Grover – okazuje się być satyrem, który różki ukrywa pod rastafariańską czapeczką a na kopytka zakłada sztuczne stopy. Jeden z nauczycieli tak naprawdę jest centaurem, ukrywającym swój koński tułów w magicznym wózku inwalidzkim. Również znani nam z greckiej mitologii bogowie żyją i mają się całkiem nieźle.

Bo Riordan widocznie lubi zaskakiwać. Meduza sprzedaje kamienne rzeźby do ogródka, Ares jeździ na motocyklu, Dionizos jest na odwyku a Posejdon sprawia wrażenie człowieka, który właśnie wybiera się na ryby. W dodatku bogom najwyraźniej znudził się Olimp i swą siedzibę przenieśli w nieco bardziej nowoczesne miejsce – na szczyt Empire State Building w Nowym Jorku.

Takie połączenie mitologii i współczesności bardzo mi się podobało, jednak po książkę raczej nie powinni sięgać niezaznajomieni choćby z dziełem Parandowskiego, bo opowieść o Percym Jacksonie może im trochę namieszać  ;) Wszystkie postacie zostały wykreowane naprawdę fajnie, a sam główny bohater jak na herosa jest bardzo… normalny. Jest to po prostu zwykły (jeśli tak można powiedzieć o pół-bogu) chłopak, którego cechuje niesamowita odwaga i poświęcenie. Nie jakiś tam super bohater, posiadający dar nieśmiertelności, broń masowego rażenia i nie wiadomo co jeszcze. Są też momenty, kiedy  to drugoplanowi bohaterowie odgrywają pierwszoplanową rolę, a naszemu herosowi trzeba ratować jego pół-boski tyłek. Sądzę, że  nie tylko postać Percy’ego, ale także jego przyjaciół spodoba się nie jednej osobie.

Co z akcją? Jest wartka, wciągająca, nierzadko zaskakuje, a w połączeniu z barwnym i prostym językiem autora sprawia, że książkę szybko się czyta i nieprędko można się od niej oderwać. Sama fabuła może i nie jest arcyoryginalna, ale dość ciekawa i może zaintrygować. Jednak minusem (szczególnie dla fanów Harry’ego Pottera) jest podobieństwo do historii o młodym czarodzieju. Jest tu bowiem chłopak, nie mający pojęcia o swoim pochodzeniu, którego zadaniem jest uratować świat, inteligentna dziewczyna, która często ratuje Percy’ego z opresji i nieco ciapowaty, jednak lojalny najlepszy kumpel głównego bohatera. Ale ten szczegół jakoś niespecjalnie przeszkadzał mi w czytaniu i sądzę, że można na niego po prostu nie zwracać uwagi ;)

Podsumowując: książkę mimo wszystko warto przeczytać. Zagwarantuje ona dobrą zabawę nie tylko dzieciom czy młodzieży, ale również tym nieco starszym. Niejedna sytuacja lub głupia odzywka Percy’ego sprawia, że na twarzy rozkwita uśmiech i powieść czyta się jeszcze przyjemniej. Dla młodzieży w wieku szkolnym może być to powtórka z mitologii (tylko nie bierzcie sobie tego za bardzo do serca, bo jak polonistka usłyszy, że Meduza była właścicielką przydrożnego sklepiku… ; ), dorosłym „Złodziej pioruna” może posłużyć ot tak, jako „CzasoUmilacz”, a także jako przerywnik między bardziej ambitną literaturą. Polecam!

[Galeria Książki, 400 str.]

2 komentarze:

BookEater pisze...

czytałam tylko "Złodzieja Pioruna", ale koniecznie muszę sięgnąć po kolejne części!

Deline pisze...

Mam ochotę przeczytać :)

Prześlij komentarz

Każdy kolejny komentarz sprawia mi masę radości, więc jeśli już tu jesteś, Czytelniku, zostaw po sobie choć mały ślad, bo to dla Ciebie piszę. :) Uważaj jednak na słowa - wypowiedzi zawierające nieuzasadnione wulgaryzmy czy obraźliwe treści będą od razu usuwane.
Osobników anonimowych proszę o podpisywanie się, niech wiem, do kogo w razie czego się zwracam.
Dziękuję! :]