17 lipca 2012

Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa (#2) - Rafał Kosik


Seria „Felix, Net i Nika” autorstwa Rafała Kosika podbiła już serce niejednego nastolatka i dorosłego. Historia opowiadająca o przygodach trójki przyjaciół cały czas pnie się w górę po szczeblach popularności, za jakiś czas ukaże się nawet film nakręcony na podstawie tego właśnie tomu. Rafał Kosik bardzo pozytywnie zaskoczył mnie pierwszą częścią przygód Felixa, Neta i Niki, więc pełna samych pozytywnych przeczuć z ochotą zabrałam się za czytanie „Teoretycznie Możliwej Katastrofy”. Autor stanął na wysokości zadania i kontynuacja „Gangu Niewidzialnych Ludzi” jest równie dobrą lekturą, co jej poprzedniczka.


Tym razem przygody Felixa, Neta i Niki rozpoczynają się kilka tygodni przed rozpoczęciem wakacji. „Podopieczni” szkolnego biologia znów sieją zamęt w szkole, trójka przyjaciół zostaje przyłapana na paleniu jointów, po czym włamuje się do pokoju nauczycielskiego, by pozmieniać sobie oceny w dzienniku. Na szczęście wakacje zapowiadają się nieco lepiej, bo tata Felixa pracuje nad kolejnym top top secret projektem i jeśli wszystko dobrze pójdzie, przyjaciele będą mogli wyjechać nad morze, do domku zajmowanego przez pana Polona i tam spędzić część swojego czasu wolnego. Na miejscu niestety wszystko ulega zmianie, kiedy Felix wraz z Netem i Niką zupełnie przypadkiem odkrywają, czym tak naprawdę jest machina, nad której działaniem już od dłuższego czasu zastanawia się sztab naukowców… To będą wyjątkowo długie wakacje.
Sami decydujemy, jak się potoczy nasze życie. Sami dokonujemy wyborów, sami wybieramy przyszły los i nie wierzcie, jeśli ktoś mówi wam, że jest inaczej.
Rafał Kosik, tworząc serię o przygodach Felixa, Neta i Niki dobrze wiedział, co robi. Z literaturą młodzieżową jest ten niewielki problem, że niektórzy autorzy mają młodych czytelników za osoby jakby nieco mniej myślące i sądząc, że w ten sposób zniżają się do poziomu czytelnika, piszą powieści banalne, które może i są dobre dla tych, którzy z książkami obcują raczej rzadko, ale nie dla nałogowych czytaczy, mających za sobą już naście tego typu powieści. Rafał Kosik na szczęście się nie dał i w ręce zainteresowanego mola trafia historia ciekawa, zajmująca, będąca świetną lekturą dla tych, którzy lubią tego typu literaturę i nie tylko. Prowadząc narrację opowieści posługuje się językiem prostym, ale widać też, że dostosowanym do tych, którym zdarza się od czasu do czasu używać rozumu. Choć z racji zainteresowań głównych bohaterów w książce często pojawiają się wzmianki o różnego typy zjawiskach fizycznych, te od razu tłumaczone są czytelnikowi w sposób łatwy do zrozumienia, a dzięki temu nie utrudnia to w żaden sposób lektury, a wręcz jeszcze ją uprzyjemnia.
-Martwi nas tylko to, że nie można się z tobą dogadać. Czy możemy złożyć zamówienie w inny sposób?
-Nasza firma pomyślała o wszystkim. Istnieje specjalna opcja obsługi dla osób głuchoniemych. Polega na wybieraniu pozycji z listy, którą wyświetlam na ekranie. Czy jest pan głuchoniemy?
-Tak, jestem głuchoniemy. Pokaż tę listę.
Choć to dopiero drugi tom serii, autor już udowodnił, że ma głowę pełną niebanalnych pomysłów, którymi rzuca na prawo i lewo, uatrakcyjniając swoje opowieści o przygodach trójki przyjaciół. Przyprawiając interesującą fabułę i wartką akcję dużymi dawkami komizmu słownego i sytuacyjnego wręcz zmusza czytelnika do uśmiechu i przewracania kolejnych stron z jeszcze większym zainteresowaniem i pokazuje, że nawet o sprawach, wydawałoby się, dość poważnych, można pisać lekko i z humorem.

Kreacji postaci znów nie można nic zarzucić, zarówno główni, jak i drugoplanowi bohaterowie są bardzo żywi i prawdziwi, a każdy ma w sobie coś charakterystycznego, dzięki czemu zapamiętuje się ich na długo; nikt przecież nie powie, że biolog prowadzący na zapleczu własnej pracowni jakieś eksperymenty na roślinkach i zwierzętach czy wszystkowiedzący informatyk z zamiłowaniem do rozgłaszania wszem i wobec swoich sukcesów i osiągnięć nie zapadną czytelnikowi w pamięć. A to przecież postacie pojawiające się epizodycznie, niemające właściwie żadnego wpływy na przebieg głównych wydarzeń. Więc co tu dopiero mówić o Felixie, Necie i Nice, którzy szybko zyskują sympatię czytelnika.
-Zwariowałeś!? – krzyknął do niego Net. – Nikogo nie musisz prosić do tańca. Mamy dwudziesty pierwszy wiek! Wchodzisz na środek i zaczynasz podskakiwać. (…) Normalnie, żeby tak z grubsza do rytmu wchodziło. Reszta się nie liczy. Potem zaczynasz podskakiwać tak jakby bardziej w stronę którejś dziewczyny. Jak ona też będzie podskakiwać tak jakby bardziej w twoją stronę, to znaczy, że tańczycie razem.
Dla tych, którzy mają za sobą już pierwszy tom przygód Felixa, Neta i Niki, „Teoretycznie Możliwa Katastrofa” jest lekturą wręcz obowiązkową i myślę, że nie trzeba tu jakichś szczególnych słów zachęty, gdyż po pierwszym tomie po prostu chce się więcej. Jeśli ktoś jeszcze serii, nie zna, niech spróbuje nadrobić zaległości. Czy starszy, czy młodszy, Rafał Kosik każdemu oferuje masę świetnej zabawy na wysokim poziomie. Ja już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za kolejną część. :)

[Powergraph 2005, 532 str.]

7 komentarze:

Taki jest świat pisze...

Ciekawie się książka zapowiada, bez względu na wiek czytelnika :)

little.decoy7 pisze...

Zapowiada się ciekawie. Przeczytam jak tylko wpadnie mi w ręce.
Pozdrawiam!

santana pisze...

Mam w planach.:)

AnnieK pisze...

Czemu nie? Może kiedyś sięgnę.

zaczarowana pisze...

Czytałam kilka tomów serii i nawet mi się podobały;)
Wpadnij do mnie!
Pozdrawiam!

Callay pisze...

Czytałam wszystkie tomy, które wyszły do tej pory i już wiem, ze bardzo lubię twórczość tego autora ;)

Maruda007 pisze...

Szczerze mówiąc, nie jest to seria dla mnie:/

Prześlij komentarz

Każdy kolejny komentarz sprawia mi masę radości, więc jeśli już tu jesteś, Czytelniku, zostaw po sobie choć mały ślad, bo to dla Ciebie piszę. :) Uważaj jednak na słowa - wypowiedzi zawierające nieuzasadnione wulgaryzmy czy obraźliwe treści będą od razu usuwane.
Osobników anonimowych proszę o podpisywanie się, niech wiem, do kogo w razie czego się zwracam.
Dziękuję! :]